Krok pierwszy, rejestr agencji zatrudnienia
Polskie agencje zatrudnienia, które pośredniczą w pracy za granicą, muszą mieć wpis do krajowego rejestru agencji zatrudnienia, czyli KRAZ. Rejestr prowadzi urząd marszałkowski, a listę publikuje ministerstwo właściwe do spraw pracy na portalu publicznym. Wpisz nazwę lub numer agencji w wyszukiwarce rejestru i sprawdź, czy wpis jest aktualny, czy agencja ma uprawnienie do pośrednictwa pracy za granicą i czy adres siedziby zgadza się z tym z ogłoszenia.
Brak wpisu to powód, żeby się zatrzymać. Agencja może działać legalnie w innym kraju UE, ale wtedy poproś o numer rejestracyjny w państwie siedziby i sprawdź go w tamtejszym rejestrze.
Krok drugi, zakaz opłat od kandydata
Agencja zatrudnienia nie może pobierać opłat od osoby, której szuka pracy. Zarabia na zleceniu od pracodawcy. Jeśli ktoś żąda opłaty za wpis na listę, za znalezienie pracy, za wyjazd albo za tłumaczenie dokumentów, traktuj to jako sygnał ostrzegawczy. Koszty prawdziwie ponoszone przez Ciebie, jak dojazd czy tłumaczenie własnych dokumentów, nie powinny trafiać do agencji.
Krok trzeci, umowa na piśmie przed wyjazdem
Umowa powinna być w języku, który rozumiesz. Sprawdź w niej nazwę pracodawcy, miejsce pracy, stawkę godzinową brutto, wymiar czasu pracy, sposób wypłaty, urlop, okres wypowiedzenia oraz opis zakwaterowania i jego koszt. Jeśli umowa zawiera inne warunki niż rozmowa albo ogłoszenie, poproś o korektę. Nigdy nie podpisuj dokumentu, którego nie rozumiesz, i nie oddawaj oryginałów dokumentów tożsamości.
Krok czwarty, kto jest pracodawcą
Zapytaj, kto jest Twoim pracodawcą w rozumieniu prawa: agencja, niemiecka firma, do której jesteś kierowany, czy polska spółka delegująca. Od tego zależy, według jakich przepisów jesteś ubezpieczony, kto płaci wynagrodzenie i gdzie możesz dochodzić swoich praw. Przy delegowaniu z Polski powinieneś dostać zaświadczenie A1 o podleganiu polskiemu ubezpieczeniu.
Sygnały ostrzegawcze
- ogłoszenie bez nazwy firmy i adresu,
- obietnica bardzo wysokich zarobków bez opisu stanowiska,
- żądanie opłaty albo kaucji za miejsce pracy,
- naciski na szybki wyjazd i podpisanie bez czytania,
- brak umowy przed przyjazdem,
- zakwaterowanie bez adresu i bez podanej ceny.
Pytania do zadania rekruterowi
Zanim zgodzisz się na wyjazd, zadaj kilka konkretnych pytań i zapisz odpowiedzi. Kto dokładnie jest pracodawcą i jaki jest jego adres w Niemczech? Jaka jest stawka godzinowa brutto i ile godzin w miesiącu gwarantuje umowa? Kto organizuje dojazd i ile kosztuje zakwaterowanie? Kto jest Twoim przełożonym na miejscu i w jakim języku odbywa się szkolenie BHP? Rzetelna agencja odpowie na te pytania od razu i na piśmie, a niepewna zacznie unikać odpowiedzi albo przekierowywać rozmowę na obietnice zarobków.
Warto też poszukać opinii o agencji w kilku niezależnych źródłach i zapytać znajomych, którzy przez nią wyjeżdżali. Pojedyncza negatywna opinia nie przesądza o niczym, ale powtarzające się historie o niewypłaconych godzinach albo niespełnionych obietnicach dotyczących mieszkania są poważnym sygnałem.
Jak Oder ułatwia sprawdzenie
Oferty niemieckich pracodawców na Oder mają link do oryginału, więc widzisz, kto szuka pracownika. Agencje, które mają konto, podają numer wpisu do rejestru. Zobacz też stronę agencje pracy i opis weryfikacji agencji. Jeśli chcesz porównać stawkę z minimum, przeczytaj o najniższej krajowej w Niemczech.